LingRoom Blog

Ile tak naprawdę zarabia lektor?

Wybór zawodu, jakim jest lektor języka obcego wynika najczęściej z pasji i miłości do danego języka, niekiedy stanowi próbę poszukiwania samego siebie, czasami podyktowany jest względami czysto pragmatycznymi.  Niezależnie od tego, co było naszą motywacją do obrania tej właśnie drogi, jedną z najistotniejszych kwestii dla każdego lektora są zarobki. Wielu z nas zadaje sobie to pytanie: czy jesteśmy w stanie utrzymać się tylko z pracy lektora? I z czym to się tak naprawdę wiąże?

 
Oczywiście odpowiedź na to pytanie zależy od stawek, jakie proponują szkoły językowe lub jakie ustalimy z klientami. W miastach takich jak Warszawa czy Kraków, stawki w szkołach zaczynają się od 30 złotych brutto za 60 minut lekcji. Jednak średnią stawką dla doświadczonego lektora jest 50 - 55 złotych brutto. W fundacjach wspieranych finansowo przez różnego typu organizacje stawki są nieco wyższe. Za lekcje prywatne, niezwiązane ze szkołą, lektorzy otrzymują średnio od 50 do nawet 100 zł za 60 minut.
 
 
Zastanówmy się chwilę nad tym, w jaki sposób liczymy czas pracy lektora. Nie obejmuje on wszak jedynie prowadzenia lekcji – należy wliczyć także dojazd do klienta, przygotowanie materiałów, sprawdzanie prac i testów. Ustalając stawkę, pamiętajmy zatem i o tym – jeśli dojazd do klienta zajmuje nam 30 minut w jedną stronę (o ile akurat nie ma dużych korków ;)), zaś lekcja trwa 90 minut, stawka, którą dostajemy odnosi się do 150 minut pracy, do czego powinniśmy jeszcze doliczyć czas poświęcony na przygotowanie zajęć. Zatem zróbmy małe podsumowanie – przyjmijmy uśrednioną stawkę za 60 min. zajęć - czyli 50 zł, ile zatem realnie zarobi lektor w przedstawionej wyżej sytuacji? 
 
90 min. lekcji + 60 min. dojazdu + 20 min. na przygotowanie materiałów = 170 min. pracy za 75 zł (minus ok. 2 zł na ksero, wydruki itp.)
To daje nam realny zysk lektora na poziomie około 38 zł za 90 min. lekcji, a nie 75 zł.
 

Czyli faktyczna stawka za 60 min. wynosi 26,50 zł – a nie 50 zł – zatem jest prawie o połowę niższa.

Duży problem mogą stanowić również i „okienka”. Jeśli między każdą lekcją mamy godzinę przerwy, czas pracy może wynieść 10 godzin, chociaż realnie czas prowadzonych lekcji to 6 godzin i tylko za nie otrzymamy płatność.

Oczywiście lekcje prywatne są największym zastrzykiem finansowym dla lektora. Jednak pozyskanie klientów wcale nie jest łatwą sprawą, zwłaszcza, że konkurencja jest duża, z roku na rok coraz większa. Wystarczy sprawdzić popularne portale internetowe, na których publikowane są ogłoszenia typu „udzielę korepetycji”, jak wielu lektorów funkcjonuje na rynku. Pozycja 30. na 50. stronie w wynikach wyszukiwania takiego portalu, raczej nie zapewni pozyskania klienta, ponieważ nawet jeśli dodaliśmy świetny opis „o sobie”, imponujące informacje dotyczące naszego wykształcenia i doświadczenia zawodowego, nasze ogłoszenie i tak wpadnie w szarą otchłań dziesiątek tysięcy innych, zresztą bardzo podobnych. A jeśli już jesteśmy przy odcieniach szarości – jeśli uda nam się pozyskać klienta indywidualnego, powstaje również pytanie - jak będziemy się z nim rozliczać? Nie każdy lektor prowadzi własną działalność gospodarczą, głównie ze względu na związane z tym wysokie koszty, a tym bardziej nie każdy klient chce nas formalnie zatrudnić, ale coraz częściej chciałby otrzymywać faktury za lekcje. Jedno jest pewne – pozostawanie w szarej strefie nigdy nie jest dobrym rozwiązaniem.

Jak wyjść z szarej strefy? Sprawdź artykuł „Jak wyjść z szarej strefy. Odcinek 2: własna firma.”

Rekomendacje - najlepszy sposób na powiększenie grona uczniów. Kiedy uda nam się pozyskać pierwszych klientów i wyrobić sobie opinię dobrego lektora, uczniowie zaczną polecać nas swoim znajomym. Podobnie z klientami biznesowymi – jeśli zaprezentujemy się jako profesjonalni lektorzy, umiejętnie dostosowujący się do oczekiwań i wymogów firmy, będziemy otrzymywać zlecenia za każdym razem, kiedy pojawią się w niej nowi pracownicy chcący uczyć się języka. Klienci prywatni, zwłaszcza biznesowi, bywają jednak nierzadko problematyczni- mają tendencje do odwoływania zajęć, często wyjeżdżają, w ostatniej chwili zmieniają dni i godziny lekcji, ich zapał do nauki po jakimś czasie może zniknąć. Jeśli na początku współpracy nie ustalimy konkretnych zasad, dotyczących chociażby możliwości bezpłatnego odwołania lekcji tylko do 24 godzin przed jej terminem, możemy doświadczyć dużych strat finansowych.  Często lektorzy rezerwują w swoim kalendarzu czas dla uczniów, którzy w ostatniej chwili rezygnują z zajęć. Nierzadko lektor już czeka na ucznia w umówionym miejscu, o umówionej godzinie i w ostatniej minucie dostaje sms, że jednak lekcja nie odbędzie się. Najczęściej lektor nie otrzymuje żadnej rekompensaty za odwołane zajęcia, chociaż mógł w tym samym czasie przyjąć zlecenie od innego ucznia albo po prostu zostać w domu i nie tracić swojego czasu ani pieniędzy na dojazd do ucznia, który się nie pojawił.  Ustne umowy z klientami – jak niestety prawie każdy lektor mógł się kiedyś przekonać – nie zawsze są w pełni respektowane. Terminy płatności bywają bardzo elastyczne, godziny lekcyjne jakoś inaczej liczone, a daty rozpoczęcia zajęć raczej płynne niż konkretne.

Współpraca ze szkołą zdejmuje z barków lektora niewątpliwy ciężar walki o klienta, gwarantuje w miarę stały dochód („w miarę”, bo terminy płatności są nierzadko ekstremalnie wydłużone), regularne zajęcia w konkretnych dniach i godzinach oraz pewność, że one się odbędą, co jest dla lektorów ważne. Przynależność do szkoły daje również możliwość wymiany zawodowych inspiracji, materiałów oraz pomysłów z innymi nauczycielami. Niestety zapewnia znacznie niższe zarobki w porównaniu do lekcji prywatnych oraz narzuca konkretną metodykę, z którą lektor nie zawsze musi się zgadzać. Dochodzą do tego również różnego typu umowy lojalnościowe, bardzo limitujące lektora. Poza tym szkoły zatrudniają wielu lektorów i każdego z nich starają się „obdzielić” lekcjami. Czasami nie wystarcza odpowiedniej ilości godzin dla wszystkich pracowników, więc bywa, że lektor pozostaje przez jakiś czas bez kursu, a co za tym idzie - bez zarobku.

Sprawdź, co wybrać: Nauczanie w szkole językowej vs. Prowadzenie prywatnych lekcji?

Dochody lektora zależą także od konkretnego momentu roku czy miesiąca. Nauczanie języków obcych to w dużej mierze branża sezonowa - są zatem miesiące „chude” – do których należy grudzień, kiedy to wrześniowa motywacja i zaangażowanie spada, poza tym rozpoczyna się okres świąteczny, czy czerwiec, kiedy ludzie żyją już zbliżającym się latem i wakacjami, a ładna pogoda rozleniwia i odbiera chęć do nauki. Są także miesiące „tłuste”: styczeń, luty, wrzesień i październik - związane z powiedzeniem „nowy rok, nowy ja”, kiedy to uczniowie mają wyższą motywację, by zrealizować swoje postanowienia.

Tak naprawdę żaden lektor nie jest w stanie przewidzieć swoich dokładnych miesięcznych zarobków. Kursy kończą się i zaczynają. Klienci pojawiają się i odchodzą. Chorują, wyjeżdżają, rezygnują. Zaczynają się wakacje, kończy się rok kalendarzowy… Grafik lektora zmienia się z miesiąca na miesiąc, jest płynny, tak jak i jego dochody.

Jakie rozwiązanie jest zatem najkorzystniejsze dla lektora?

A co, jeśli istnieje platforma, z którą lektor może współpracować na wybranych przez siebie zasadach? Mam firmę – współpracuję na zasadach B2B. Nie chcę zakładać działalności – współpracuję na podstawie umowy zlecenie.

A co, jeśli istnieje platforma, gdzie lektor sam ustala swoją stawkę, wybiera własną metodykę, tworzy autorskie kursy tematyczne, sam decyduje o terminach swojej dostępności i korzysta z zaawansowanego kalendarza przy zarządzaniu lekcjami?

Jak działa Kalendarz w profilu Nauczyciela LingRoom

A co, jeśli istnieje platforma, która promuje swoich lektorów, pomaga zdobyć nowych uczniów, z góry ustala z nimi zasady współpracy i prowadzi pełną administrację związaną z kursami?

Poradnik Lektora: Jak zoptymalizować swój profil nauczyciela w Lingroom.pl?

A co, jeśli istnieje platforma, która raz w miesiącu gwarantuje lektorom płatność za przeprowadzone lekcje, słucha ich opinii, sugestii i dostosowuje się do nich, bo właśnie z myślą o nich została stworzona?

A co, jeśli nie LingRoom.pl??

Nauczasz języków obcych? Mamy dla Ciebie pracę! 

Dołącz do społeczności LingRoom

Stwórz własną ofertę regularnych oraz tematycznych kursów językowych i rozliczaj się z LingRoom na zasadach B2B lub Umowy Zlecenia.b.

dołącz jako nauczyciel Dołącz jako uczeń